Wystawa prac Joanny Imielskiej w Trzyńcu

Galeria w Trzyńcu ( Trinec) zaprasza 3 maja na wernisaż prac Joanny Imielskiej ” Pamieć kamienia” autorstwa Joanny Imielskiej.

Wystawa potrwa do 3 czerwca 2022 r.

Joanna Imielska o wystawie mówi :

Pomysł na wystawę: Pamięć kamienia zrodził się w sierpniu 2021 roku, kiedy po raz pierwszy przyjechałam do Trzyńca. W Galerie KD Trisia przypadkowo spotkana kobieta, z pewnością tam pracująca, pokazała mi zadziwiające skamieniałości, kiedy je zobaczyłam od razu wiedziałam, że to będzie historia, o której chcę opowiedzieć. Historia, która w doskonały sposób wpisuje się w moje dotychczasowe rozważania o czasie, ale tym razem sięgam w przeszłość bardzo odległą, niekiedy trudną do wyobrażenia. Wystawa jest dedykowana miastu Trzyniec, skomponowana na zasadzie mojego subiektywnego po nim przewodnika.

Między makroskalą a mikroskalą

W moich pracach przechodzę od makroskali do mikroskali, wyznaczam kierunek: Świat – Europa – Polska – Poznań – Pępowo – Czechy – Třinec: 49°40′39′′N / 18°40′15′′E – Galerie KD Trisia.

Między czasem

Opowiadam o rzeczach, które wydarzyły się między 400 milionów lat temu a 2022 rokiem.

Zachęcam do spaceru po Trzyńcu, odkrycia jego najstarszych zabytków. Wiemy, że pierwsza pisemna wzmianka o tym miejscu pochodzi z 1461 roku, została wtedy założona Wieś Trzyniec, wiemy, że 11 grudnia 1930 roku na mocy dekretu rządu Republiki Czechosłowackiej Trzyniec został awansowany na miasto, ale czy wiemy, że najstarsze zabytki Trzyńca liczą sobie nie setki, ale miliony lat? Zabytki te znajdują się w Domu Kultury (Kulturní dům v Třinci – KD Trisia), jego posadzka wyłożona jest naturalnym kamieniem, który tworzył się miliony lat temu, w dawnych okresach dziejów Ziemi, gdy okolice Trzyńca przypominały wybrzeża Australii, Kalifornii i Palestyny. Kamień to brązowo-brunatny i szary wapień, w którym łatwo można znaleźć skamieniałości – szczątki zwierząt pochodzenia morskiego z okresu od dewonu do końca kredy, a więc blisko 400 mln lat temu. Najprawdopodobniej są to: goniatyty, klymenie, ceratyty, albo amonity właściwe należące do grupy amonitowatych – podgromady wymarłych głowonogów, przeważnie o symetrycznej, płaskospiralnej skorupie, czasami posiadające nietypowe kształty, np. prostej muszli, spirali zwiniętej w pionie, spirali o niestykających się skrętach. Nie dotarłam do wiadomości, skąd pochodzi wapień, którym wyłożona jest posadzka Domu Kultury w Trzyńcu, ale jest całkiem prawdopodobne, że wykonana została z wapienia z Polski, np. z Dębnika, Morawicy lub okolic Kielc, nazywanego często, choć niepoprawnie „marmurem świętokrzyskim”. Tylko w wapieniach znajdują się liczne skamieniałości, nie ma ich w skałach przeobrażonych, do których zaliczany jest marmur.

Aby odkryć pamiątki sprzed milionów lat ukryte w kamiennej posadzce wystarczy spędzić parę minut w DK Trisia, długość trasy wynosi kilkanaście metrów,a do tego obiekty te dostępne są do zwiedzania bez biletów.

Między obrazem a tekstem

W moim przewodniku po Trzyńcu ważne miejsce zajmują wybrani artyści związani z tym miejscem, zaliczani do tzw. śląskich konceptualistów: Karel Adamus, Jan Wojnar, Milan Lasota i Dáša Lasotová. Wystawa stała się dla mnie dobrą okazją do poznania twórczości tak wybitnych indywidualistów, których połączyła konceptualna płaszczyzna wypowiedzi. Mój artystyczny dialog z poszczególnymi artystami jest różny. Próbuję zaznaczyć ślady ich obecności w analizowanym przeze mnie temacie: Pamięć kamienia.

Jana Wojnara nie bez powodu zalicza się do inicjatorów czeskiej sztuki konceptualnej, to za jego sprawą tylu wspaniałych artystów zamieszkało i tworzyło w Trzyńcu. Sztuka Jana Wojnara jest dla mnie wielkim odkryciem. Z ogromu prac z jego dorobku wybrałam cykl Mřižková báseń, w którym zapis stanowią: pomięta, zgięta czy wycięta kartka papieru, odcisk, dotyk lub ślady pigmentów naturalnych. Czuję ogromną pokrewność tych prac z moimi ostatnimi realizacjami z cyklu Archeologia z mojej szuflady, dlatego zainspirowały mnie do dopisania kolejnej wersji, którą nazwałam Biała kartka.

Obraz i tekst funkcjonują w pracach Karela Adamusa w różnych konfiguracjach, od początku twórczości związany jest z poezją wizualną i eksperymentalną, ja odkrywam w jego sztuce ważne tropy, słowa–klucze: czas, proces, kontynuacja, trwanie i zmienność. Spisuję Tomik poezji, w którym zostawiam miejsce dla jego słów z książki Miękkie dno:

wiedzieć czy nie wiedzieć, co jest więcej?

wrócić lub odejść, co jest lepsze?

strach przed śmiercią czy pragnienie śmierci, co jest gorsze?

W twórczości Milana Lasoty na pierwszy plan wysuwa się relacja między środkami wyrazu a treścią prac, zapisy gestów dłoni połączone są zawsze ze znaczeniami jakie one z sobą niosą. Moje prace Dotykanie świata inspirowane są pracami z cykli: Drzewo życia i Niepokój rozwoju, w który artysta odciskał swoje dłonie z zaproszonymi do tego działania osobami.

Dáša Lasotová, to jedyna artystka z tego grona, którą miałam szczęście poznać, dlatego mój dialog z jej twórczością jest szczególny. Bliski mi jest jej „osobisty konceptualizm” wzbogacony liryczną artykulacją. Dedykuję jej prace, które nazwałam Opadające liście pewnego drzewa z ogrodu Dasy.I to nie przypadek, że tym drzewem jest miłorząb, który uważany jest za najstarsze i najodporniejsze drzewo świata. To niezwykłe drzewo pojawiło się przed erą dinozaurów i przetrwało do dziś pomimo wielkich zmian klimatycznych, ruchów kontynentów i wielu innych niesprzyjających czynników.

Praca nad wystawą była dla mnie ważną lekcją z zakresu geologii i historii sztuki, Pamięć kamienia to nowa odsłona mojego czasopisania.

Pukam do drzwi kamienia.
– To ja, wpuść mnie.
Chcę wejść do twego wnętrza,
Rozejrzeć się dokoła,
Nabrać ciebie jak tchu.
(W. Szymborska, Rozmowa z kamieniem)

Comments are closed.